Mnich
Odtwarzanie archiwów jest jak podróż w czasie. Fajnie jest obejrzeć ponownie miejsca sprzed wielu lat i wrócić do miejsc i ludzi, których miałem przyjemność spotkać podczas wyjazdów. Zupełnie wtedy pomijam fakt, że to już chyba czwarta odsłona strony (pewnie nie ostatnia), co jest już trochę męczące :)
Na zdjęciu…
Pomimo tego, ze przede mna dwa dni drogi do domu, mozna powiedziec, ze bardzo symbolicznie zakonczylem wczoraj swoja podroz. Jedno udane zdjecie z XIV Dalaj Lama, mile spotkanie pomimo wielu przeciwonosci losu, negocjacji z sekretarzem Czimilia godnych uporu osla, zamknelo w mojej glowie te podroz. Po miesiacu czasu ciezkiej pracy,…
Spotkanie z J.S. XIV Dalaj LamaNo i udalo sie! Pelen obaw co do fotograficznej czesci spotkania z XIV Dalaj Lama, poszedlem o umowionej godzinie do biura. Tak jak przewidywalem, ponownie zostalem zatrzymany na bramie straznikow z niepokojaca informacja, ze telefonu ani sprzetu fotograficznego nie moge wniesc na teren klasztoru. Szczerze…
Po dwoch dniach podrozy z Katmandu do New Delhi i dalej autobusem do Dharamsali, dotarlem do McLeod Ganj, wioski polozonej powyzej Dharamsali. To tutaj znajduje sie sie oficjalna siedziba rzadu tybetanskiego na uchodzctwie. To do tego miejsca przyjezdzaja tysiace turystow, zeby posluchac wykladow Dalaj Lamy. Tak tez sie dzieje teraz,…
W koncu nadeszla upragniona chwila. Po 4 dniach spedzonych w Katmandu rozpocznie sie jutro kolejny etap podrozy - droga do Dharamsala.Pomimo calego uroku jaki ma w sobie Katmandu, niezle sie wymeczylem tutaj. 28 stopni, zgielk i tysiace ludzi zrobily swoje. Zaczalem doceniac cisze i spokoj tybetanskich drog. Szczerze mowiac polecam…
Po czterech dniach w Katmandu w koncu zaczynam ogarniac to miasto. Zdecydowanie, pomimo w miare tanich taksowek, polecam piesze zwiedzanie. Ponad milion mieszkancow w metropolitan city jak widnieje na plakatach, potrafi wymeczyc Po spokojnym Tybecie, gdzie czasem na trasie az dzwonilo w uszach od ciszy, Katmandu zdaje sie byc turystycznym…
W Katmandu czuje sie w jak luksusach. Ciepla woda, pyszna kawa, tanie jedzenie. Za 1USD mozna kuic 6 pierozkow, tzw. “mo mo” z wolowina w srodku. Nepal jest bardzo tani. Nocleg mozna znalezc od 2 USD za single room po kilkadziesiat dolarow. A jest w czym przebierac. Tysiace hosteli i…
Audiencja u J.S. 14stego Dalaj LamyTresc listu do Ksiaznicy Pomorskiej z biura JS Dalaj Lamy w Dharamsala “I am directed to inform you that His Holiness will be giving teachings in Dharamshala from October 4-7, 210 t the request of a group of Taiwnese.So, a brief audience may be possible…
Welcome to KatmanduObecnie jestem w dzielnicy Thamal, turystycznej mekki wszystkich backpackersow i nie tylko. Przypomina mi to klimat Khao San Rd. z Bangkoku - waskie uliczki, stragany z tanim jedzeniem i setki hosteli. Zatrzymalem sie w Kathmandu Guest House, gdzie mialem do wyboru pokoje od 2 do 40 USD. Wybor…
Dzisiaj zakonczyl sie pierwszy etap podrozy, ktorego celem byla wizyta w Tybecie oraz proba poznania tej kultury. Swiadomie napisalem “proba”, poniewaz nie sposob w ciagu dwoc tygodni przejsc przez wszystkie zakamarki i niuanse jakze bogatej, tybetanskiej historii. Setki wizerunkow Buddy, tysiace imion, roznorodnosc przekroczyly moje najsmielsze oczekiwania. Przez ostatnie dwa…
Tybet nie dla backpackersowDzisaj wypada rowno polowa czasu przewidzianego na podroz po Tybecie oraz krotkie wizyty w Nepalu i Indiach. Dlugo myslalem nad podrozowaniem na Dachu Swiata, nad przygoda, samodzielnoscia i tym co w podrozy najlepsze - wolnoscia wyboru. Zbliza sie koniec wycieczki (swiadomie tak nazwalem ta czesc podrozy) -…
Na poczatek przesylam zalegle zdjecie z Potala Palace, ktore podczas mojej krotkiej choroby musialo poczekac na wykonanie kilka kolejnych W koncu udalo mi sie wyjechac z Lhasy. Nie powiem, miasto to nie przekonalo mnie do siebie. Obawiajac sie kolejnych rozczarowan, z dusza na ramieniu ale juz w pelni zdrowy, ruszylem…
O Tybecie slow kilkaPo 3 dniach pobytu w Lhasa, wciaz probuje ogarnac chaos w ktorym sie znalazlem. Nie sposob ogarnac “tego wszystkiego” w 3 dni, w miesiac czy nawet przez cale zycie. Rzeczy, ktore mialem okazje obejrzec przez ostatnie 2 dni w klasztorach, przerosly moje doswiadczenia z birmanskimi odpowiednikami. Na…
hasa - ciag dalszyJadac w okreslone miejsce mamy co do niego pewne oczekiwania, wyobrazenia wykreowane na podstawie mediow, filmow i ksiazek Jadac do Lhasy mialem wizje “swojego Tybetu”, ktory zderzyl sie z rzeczywistoscia. Mozna zapomniec o Tybecie a tym bardziej o Lhasie, ktora znana jest np. z filmu “7 lat…
Po 3,5 dniach podrozy, ponad 13 000km, dotarlem szczesliwie do Lasy. Musialem ogarnac tutaj wiele tematow, glowne zwiazanych z dalsza podroza w kierunku Nepalu. Na szczescie porozumielismy sie z Davidem w sprawie kosztow i w ten oto sposob moge spokojnie cieszyc sie Lasa. Ale po kolei…Pekin- “Jezeli bedziesz potrzebowac pomocy…
Kiedy nie można zasnąć, liczy się podobno barany. Ja jak te baran, liczę zawsze w samolocie starty i lądowania. 28 startów i szczęśliwie tyle samo lądowań. Niestety, podobnie jak z baranami, w żaden sposó zasnąć nie mogłem. “Dzięki” temu mój organizm odmówił posłuszeństwa i w Moskwie jakimś cudem obudziłem z…
Dzisiaj rozpoczyna się długo oczekiwana i jeszcze dłużej przygotowywana wyprawa do Tybetu. Projekt “Wyprawa Tybet 2010” z dniem dzisiejszym przechodzi do fazy realizacji - tej najprzyjemniejszej i najciekawszej:) Dzisiaj o północy mam wylot z Berlina do Moskwy. Z braku wizy do Rosji 6h na kolejny samolot będę musiał przeczekać w…
Pierwsza przymiarka do upchania w plecaku całego sprzętu fotograficznego skończona. Nie ma co, sporo tego jest - moja 30stka niestety nie zmieściła się do plecaka i pojedzie jako backup w dużym plecaku. Przeżyłem wczoraj lekki horror - okazało się, że zamówione akumulatory do Canona okazały się wadliwe! Dzisiaj w ramach…
Kolejny etap przygotowań do wyjazdu został pomyślnie zakończony. Wczoraj otrzymałem potwierdzenie, że wiza do Chińskiej Republiki Ludowej jest już wklejona do paszportu. W ten oto sposób stałem się posiadaczem pozwolenia na wjazd (jednokrotny) do Chin. Wiza jest wydana na 3 miesiące, ważna do 2 listopada 2010. Pozwala tylko na jeden…
Wysokość 4680m. n.p.m., ponad 70 km pieszo po bezdrożach Andów - zostało pokonane! Wprawdzie nie liczy się to do zdobytych szczytów bo to ¨tylko¨ przełęcz ale pozostała ogromna satysfakcja. Samo wejście nie jest trudne ale biorąc pod uwagę, że musieliśmy tam dotrzeć trekując ponad 5 dni wysoko w górach, w…