Dodano dnia: 28 lipca 2010 | Komentarzy: 1 | Share
Pierwsze praktyczne testy oświetlenia strobistowego mam już za sobą. Wczoraj na dachu parkingu ZUSu zrobiliśmy z kolegą Jarkiem małą sesję foto jego Yamahy TDM 850cc (82KM). Jarek dostał zdjęcia, które mam nadzieję pomogą mu znaleźć nabywcę na maszynę a ja dostałem kolejną porcję praktyki. Po wczorajszej sesji pojawiły się kolejne problemy o których napiszę poniżej.

Po pierwsze, mój sterownik Canon ST-E2 na podczerwień świetnie sobie radzi w zamkniętych pomieszczeniach, gdzie fale odbijają się od ścian. Nie ważne czy lampa jest z tyłu, z przodu czy z boku – na 99% zawsze się odpala błysk.

Problem pojawia się w otwartych przestrzeniach, gdzie fale nie mają się gdzie odbić i lampy z odbiornikiem na podczerwień muszą być skierowane w miarę dokładnie w kierunku sterownika. Tutaj jest to jeszcze akceptowalne, zasięg ok. 12 metrów, lampę można skierować w kierunku obiektu a odbiornik do sterownika. Jednak jeżeli założymy na jedną lampę softboxa, gdzie palnik musi być skierowany dokładnie w dziurę, pojawia się problem z ustawieniem odbiornika w kierunku aparatu. Muszę cały czas pilnować, żeby lampa na softboxie widziała sterownik, co znacznie pogarsza możliwości kadrowania.

Wniosek na dzień dzisiejszy jeden: trzeba kupić sterownik/odbiornik radiowy, co powinno rozwiązać problem łączności w 100%. Poniżej ujęcie bekstejdżowe z wczorajszej sesji (po lewej 430EXII z softboxem, ustawiona na 24mm, po prawej „goła” 430EXII ustawiona na 105mm).











Dodano 2010-07-28 11:40:10  przez  MarcinZ
Wpadlem na jeszcze jeden pomysl, rozwiazujacy na chwile problem. Statyw do softboxa ma glowice kulowa - mozna w taki sposob obracac lampa, zeby sterownik byl w kierunku aparatu a palnik do srodka pudla. troche gimnastyki przy tym ale powinno troche pomoc.






Jak się nazywasz:
Twój komentarz: